Co z autostradami?

Kwestia finansów to zagadnienie wciąż aktualne z różnych rzecz jasna powodów. Na przykład w ostatnim czasie wiele mówi się o inwestycjach związanych z niefortunną budową autostrad. Kiedy to 5 lat temu zapadła decyzja o tym, że Polska będzie współgospodarzem Euro 2012, wszyscy myśleli, że wreszcie spełni się polski sen o autostradach. Nic więc dziwnego, że bardzo dużo pieniędzy wyłożono na ten interes. Tymczasem prace wciąż trwają, a do oficjalnego rozpoczęcia Euro pozostało już tylko 10 dni. Do użytku natomiast oddawane są tylko kolejne części budowanych dróg. Najbardziej niepokojące wieści dotyczą autostrady A2. Wciąż bowiem trwa walka o całość A2 między Łodzią a Warszawą.

Nie wiadomo, czy jednak mimo wszystko, kierowcy nie będą musieli jeździć objazdem. Ostatnio do użytku publicznego oddano odcinek D autostrady A2, prowadzący od Pruszkowa do Grodziska Mazowieckiego. Jednak, jak się okazuje nie jest to wcale dobra wiadomość. Eksperci od drogownictwa ostrzegają, że budowane teraz w tak zawrotnie szybkim tempie autostrady, mogą się bardzo szybko rozlecieć. Wiadomo również na pewno, że podczas mistrzostw nie będą dostępne odcinki autostrady A1 – Toruń-Stryków oraz autostrady A4 – Rzeszów-Korczowa i A4 – Kraków-Tarnów. Problemem jest także kwestia poboru wysokich opłat za przejazd daną autostradą. M. in. trasa Warszawa – Gdańsk będzie kosztować około 160 złotych, z kolei za przejechanie odcinka Warszawa – Kraków zapłaci się 150 złotych, ze stolicy do Świecka – 200 złotych, a ze Śląska nad morze – 250. Dlatego też specjaliści z branży jednogłośnie stwierdzają, że przy tak wysokich cenach, mało którego Polaka będzie stać na korzystanie z tras szybkiego ruchu. To z kolei sprawi, iż tak długo wyczekiwane drogi będą w dalszym ciągu tylko marzeniem, a minister nie odczeka się zakładanych wpływów do budżetu państwa. Ciekawe tylko, kto za to wszystko odpowie? Euro w końcu skończy się i przyjdzie czas na poważne rozliczenie. Tylko, jak to często w Polsce bywa, zapewne winnych będzie brak…

Gazprom oddaje udziały?

Dwaj zagraniczni udziałowcy litewskiego koncernu gazowego Lietuvos dujos rosyjski Gazprom i niemiecki E.ON wyrazili zgodę na podział przedsiębiorstwa na trzy niezależne części. Konieczność podjęcia tej decyzji wymogła Unia Europejska. Dzięki temu podziałowi koncern podporządkuje się jej dyrektywie. Gazprom to rosyjski koncern państwowy, będący największym wydobywcą gazu ziemnego na świecie. Został założony w 1989 roku. Pod jego kontrolą znajduję się obecnie 16 procent udokumentowanych rezerw światowego gazu. Zajmuje on pozycje kluczowego dostawcy gazu ziemnego dla energetyki i odbiorców detalicznych w Europie Środkowej i Wschodniej oraz krajach byłego ZSRR. Koncern ten dąży do zwiększenia swojej pozycji w krajach Unii Europejskiej. Gazprom kontroluje 37 procent udziałów litewskiego koncernu będącego głównym importerem, dystrybutorem i sprzedawcą naturalnego gazu ziemnego na Litwie. Początkowo Gazprom był przeciwny jego podziałowi. Stanowisko zarządu rosyjskiego koncernu uległo zmianie pod naciskiem rządu litewskiego, który dał współwłaścicielom czas do końca maja na to, aby ci podporządkowali się unijnym przepisom.

Celem tych przepisów jest likwidacja monopoli w energetyce i wspieranie konkurencji. Niemiecka spółka E.ON. jest jedną z największych spółek użyteczności publicznej w Europie. Powstała w 2000 roku. Wchodzi w skład indexu DAX obok takich spółek jak m.in. Adidas, Bayer, Deutsche Telekom, Henkel czy Siemens. Spółka ta kontroluje 38,9 procenta udziałów litewskiego koncernu gazowego. W wyniku podziału koncernu ma powstać nowa niezależna spółka, która zajmie się dystrybucją gazu. Kontrole nad nią będzie sprawować litewskie państwo. Gazpromowi pozostaną udziały w sieci przemysłowej oraz w drugiej spółce zajmującej się dystrybucją gazu.  Podział Lietuvos dujos spotkał się z aprobatą litewskiego ministra energetyki Arvydasa Sekmokasa. W jego opinii otworzy to Litwie drogę do tańszego gazu czerpanego z alternatywnych źródeł. Zdaniem ministra Litwini płacą za gaz najwięcej spośród wszystkich państw Unii Europejskiej.

Grecja cd…

Dla świata dyplomacji są to niezwykle wyraźne słowa. Szef Eurogrupy Jean-Claude Juncker przy wczorajszym spotkaniu Euroszczytu powiedział, że nie zobowiązał rządów strefy euro do stwarzania planów awaryjnych w przypadku wystąpienia Grecji ze strefy euro. „Pomimo tego jednak musimy być przygotowani na wszelkie możliwości rozwoju wypadków, gdyż w innym przypadku nie przyłożylibyśmy się należycie do wypełnienia powierzonych nam zadań.” Gwoli wyjaśnienia: Plany na wypadek tego zdarzenia rozwijają się bardzo szybko i bardzo szybko może dojść do ich stworzenia. Co prawda rządy strefy euro patrzą ostrożnie, ale pomimo tego jeszcze ze spokojem na poczynania Grecji i jej pozostania w strefie krajów eurolandu.

Ich cierpliwość zdaje się jednak kończyć. Można to wywnioskować z końcowego przemówienia brukselskiego spotkania kryzysowego. Grecja ma pozostać w strefie euro, ale tylko w tym przypadku kiedy przyszły rząd Grecji nie odstąpi od trybu oszczędnego funkcjonowania państwa i wprowadzi odpowiednie ku temu reformy. Stanowi to najlepszą gwarancję do „większego dobrobytu w przyszłości w Grecji i w trefie krajów eurolandu” – napisali szefowie państw i rządów UE. I dalej: „Oczekujemy, że nowy rząd grecki zdecyduje się po wyborach w ten sposób dalej postępować.” Tymczasem były premier Grecji Lucas Papademos mówi otwarcie o ewentualnym wyjściu Grecji ze strefy euro. Europejski Bank Centralny (EBC) wydaje się nie ufać temu spokojowi. Podał do gazet, że jest już gotowy do powołania zespołu kryzysowego na sądny dzień. Ponadto, Bruksela wezwała rządy krajów strefy euro na przygotowanie krajowych planów awaryjnych w przypadku wycofania Grecji z unii walutowej euro, powiedział Handelsblatt. Aby uniknąć chaosu warunki w Grecji należy zapobiec rozprzestrzenieniu się paniki w pozostałych krajach strefy euro. Eksperci są zgodni: Jeśli Grecja wyjdzie ze strefy euro nie może być to ogłoszone jakiś czas przed tym wydarzeniem. Ponowne wprowadzenie drachmy będzie “natychmiastowe, podczas weekendu”, mówi ekonomista Videla, który spodziewa się „bardzo szybko” tego scenariusza.

Zmiana w podatku VAT

Ministerstwo Finansów opublikowało nowy projekt nowelizacji ustawy o VAT. Zgodnie z tym projektem zakłada się wprowadzenie instytucji faktury uproszczonej, która będzie mogła być stosowana przez przedsiębiorców do kwoty 450 zł. Uproszczenie ma polegać na tym, że nie będzie musiała ona zawierać elementów, które są obecnie wymagane, np. ograniczone zostaną dane nabywcy tylko do numeru NIP. Ministerstwo Finansów planuje również zmianę ogólnej zasady, która określa moment powstania obowiązku podatkowego, proponuje się, żeby obowiązek podatkowy powstawał co do zasady na koniec miesiąca, w którym została wykonana usługa, czy też dokonano sprzedaży. Ma zniknąć też większość wyjątków, co sprawi, że przepisy staną się bardziej przejrzyste i czytelne. Zakłada się również zmianę, która będzie dotyczyła obowiązku podatkowego tzw. małych podatników, którzy rozliczają się metodą kasową.

Wg nowych przepisów obowiązek podatkowy ma powstać z końcem miesiąca, w którym podatnik otrzymał zapłatę lub jej część. Zmianie ma również ulec wartość prezentów niepodlegających opodatkowaniu, ma być podwyższona z 10 do 20 zł, jeśli chodzi o prezenty jednostkowe, natomiast w przypadku prezentów wręczanych jednej osobie w ciągu roku, limit ma być podniesiony ze 100 do 200 zł. Według projektu utrzymane będą do końca 2013 roku ograniczenia w odliczeniu VAT w przypadku zakupu samochodu osobowego oraz zakaz odliczenia VAT od paliwa wykorzystanego do osobowych aut służbowych. Zgodnie z projektem ustawy podniesiona ma być do stawki podstawowej, czyli 23%, dotychczas zwolnione usługi pocztowe niepowszechne, które świadczy operator publiczny. Z 5 na 8% ma być podwyższona stawka na sprzedaż lodów oraz gotowych posiłków i dań. Przewidywana jest także podwyżka do stawki podstawowej 23% m.in. dla: wełny szarpanej oraz odpadów zwierzęcych surowych, niejadalnych, np. sierści, szczecin, kości, skorup żółwi. Według Ministerstwa Finansów w ocenie skutków regulacji, stwierdzono, że zmiany maja być neutralne dla budżetu

Czy zakup mieszkania może być inwestycją?

Mieszkanie pełni bardzo dużo funkcji społecznych. Integruje ono rodzinę, pozwala na zbliżenie się jej członków poprzez dzieleni wspólnych czterech kątów oraz sprawia, że czujemy się bezpiecznie. Możliwość posiadania własnego domu, a nie jego wynajmowania jest niezwykle cenna. Jednak mieszkanie jedynie jako kategoria społeczna przestało już dawno być analizowane. Dziś wiele artykułów zamieszczonych w prasie i to nie tylko w tytułach specjalistycznych dotyczy tego dobra w kategoriach ekonomicznych. Posiada ono swoją cenę jak każdy inny produkt przez co można na nim zarobić właśnie na różnicach w jej zakresie. Osoby posiadające możliwość kupienia czegoś taniej, a sprzedania drożej w efekcie mogą zarobić. Schemat ten dotyczy również mieszkań, które bardzo często kupowane są od deweloperów jeszcze w stanie surowym po to tylko, aby w chwili gdy ich ceny skocza w górę można było je sprzedać. Najczęściej taki inwestor dokonuje remontu, a więc maluje ściany, zakłada podłogę oraz płytki. Te koszty również muszą być zawarte w nowej cenie.

Osoby których nie stać na spłatę rat kredytu mieszkaniowego zazwyczaj decydują się na wynajem jednego lub dwóch pokoi. Jest niezwykle ciekawe zjawisko, gdyż z jednej strony można tutaj mówić o realizacji społecznej potrzeby posiadania własnego lokum oraz zakładania w nim rodzina, a z drugiej o czysto ekonomicznych motywach. Inwestycja taka pozwala na spłatę rat z czynszu jaki zostanie opłacony przez nowych lokatorów. Czasem jeżeli mieszkanie jest duże i zlokalizowane w ciekawej okolicy właściciel lokalu może dodatkowo zarobić. Po spłacie kredytu zysk z tego tytułu jest już czystą inwestycją z której środki wpływają tylko i wyłącznie do kieszeni właściciela mieszkania. Ta forma inwestycji jest bardzo bezpieczna zwłaszcza w dużych miastach, gdzie występuje problem ze znalezieniem wolnych pokoi dla studentów. Powoduje to, że ceny nieruchomości oraz ich wynajmu idą niepokojąco w górę. Zaoferowanie pokoju po średnio rynkowej stawce w takich lokalizacjach jak Wrocław, Kraków, Warszawa gwarantuje, że na ogłoszenie odpowie wielu chętnych.

 

Jak zarabiać aby się nie narobić?

Jak zarabiać aby się nie narobić? To jest pytanie które zadaje sobie większość osób. Każdy z nas marzy o wypłacie pozwalającej nam na swobodne opłacenie wszystkich opłat, wyjazd raz w miesiącu na ciekawy weekend oraz sponsorowanie wszystkich swoich zachcianek. Nie zawsze jest możliwość podjęcia dodatkowej pracy zarobkowej pozwalającej na zwiększenie swoich dochodów. Czasem po zakończeniu ośmiu godzin mamy chęć położyć się spać lub poleniuchować przed telewizorem. Tym bardziej więc nie damy rady iść do kolejnego pracodawcy na następne ciężkie godziny pracy. Zarabianie pieniędzy bez narobienia się jest możliwe dzięki instytucjom działającym na rynku finansowym i pieniężnym. Oferują one ulokowanie swoich funduszy w różnych papierach wartościowych lub zainteresowania się tzw. inwestycjami alternatywnymi.

Każdy z nas wie, że giełda jest świetnym miejscem do tego aby zarobić. Prawdopodobieństwo ustrzelenia miliona jest wyższe niż przy toto lotku, lecz mniej osób inwestuje na giełdzie niż gra w tego typu zakładach. Powód jest niezwykle prozaiczny, na giełdzie trzeba zainwestować duża kwotę pieniędzy, a ryzyko przegranej jest wysokie. Inwestowanie na własną rękę może zatem przysparzać wielu trudności. Zlecenie jednak naszej aktywności na giełdzie wyspecjalizowanym podmiotom jak na przykład maklerom giełdowym pozwoli ograniczyć ewentualne straty. Dając cześć naszych oszczędności na tego typu działalność możemy spać wygodnie lub rozkoszować się pysznym drinkiem podczas gdy nasze pieniążki pracują właśnie na zakup nowego auta lub wakacyjny wyjazd. Zarabianie bez narobienia się jest możliwe także przy innych inwestycjach kapitałowych. Możemy tak naprawdę kupować wszystko od złota po znaczki i sprzedawać je na odpowiednich giełdach. W przypadku złota musimy wiedzieć, że stanowi on niejako alternatywę dla akcji. gdy na giełdzie spadają ceny papierów wartościowych to inwestorzy lokują swoje środki właśnie w baryłkach złota. Znaczki natomiast są produktem przeznaczonym dla kolekcjonerów, a więc ich pasjonatów. Posiadając stary znaczek jeszcze sprzed wojny możemy na nim sporo zarobić. Jednak pozostawiając go w swoich zbiorach i sprzedaży za około kilka lat otrzymamy za niego znacznie więcej niż obecnie gdyż z upływem czasu jego wartość wzrasta.

 

Struktura firmy i jej wpływ na generowany zysk

To jak duża jest firma, a więc ilu jet w nie zatrudnionych pracowników oraz jak duża ilość produkcji jest wytwarzana wpływa na wysokość osiąganego zysku. Duże znaczenie posiada także sama struktura, a więc rozmieszczenie pracowników, kierowników, zarządu w całej hierarchii. Struktur organizacyjnych w teorii zarządzania jest wiele. Wszystkie one posiadają pewne wady i zalety. Nie każda z nich jest zalecana do każdego typu działalności. Zazwyczaj jednak poleca się zmniejszenie poziomów występujących na linii pracownik, – właściciel firmy. Pomiędzy tymi dwoma podmiotami bardzo często występują dodatkowi kierownicy, menedżerowie oddziałów, osoby nadzorujące, które przeszkadzają w sprawnym komunikowaniu się.

W efekcie sygnały zgłaszane przez pracowników najniższego szczebla,. A więc pracowników fizycznych lub biurowych nie dochodzą do szefa lub zarządu, który odpowiada za podejmowanie strategicznych decyzji. Informacje te mogą również dotrzeć w zmodyfikowanej formie przez co dokonywana jest ich błędna ocena. Duża liczba podmiotów i przełożonych w przedsiębiorstwie powoduje zmniejszenie elastyczności działania. Czasem w praktyce gospodarczej występują sytuacje w ramach których wymagane jest natychmiastowe podjęcie decyzji. Może to wynikać ze zmiany na rynku główne w obrębie oferty firm konkurencyjnych, lecz także z wystąpienia problemów na linii produkcyjnej i innych czynników. Konieczność przeanalizowania tego faktu przez kolejny szczebel kierowników i menedżerów sprawia, że wydłuża się czas na podjęcie decyzji. Dopiero po pewnym czasie sytuacja może zostać przeanalizowana przez dyrektora, który nie przekazuje wiadomości bezpośrednio do osoby, która ma się tym zająć, lecz do najwyższego ranga kierownika. Jest to tzw. sztywność organizacji i jej struktury która ma negatywny wpływ na jej efektywność. Może doprowadzić do braku wprowadzanie zmian w odpowiednim czasie przez co firma po prostu osiągnie stratę. Duża autonomia pracowników daje możliwość podejmowania zmian przez osoby, których dany problem bezpośrednio dotyczy. Mogą oni dzięki temu wprowadzić udogodnienia na swoim stanowisku pracy oraz względem swoich obowiązków.

 

 

Czy rozkręcenie własnego biznesu wymaga naprawdę dużej kasy?

Uważa się, że aby rozkręcić swoją własną firmę wymagane jest posiadanie dużej kwoty środków finansowych. Firma musi mieć swoją siedzibę w związku z czym należy opłacić czynsz za wynajem a także bardzo często również i kaucję, która zostanie nam zwrócona z chwilą opuszczenia lokalu. Należy zakupić odpowiednie wyposażenie, co stanowi znaczny koszt w przypadku biura jednak jest on w porównaniu na przykład z zakładem produkcyjnym najniższy. Własny biznes zaczyna się zazwyczaj od pracy samego właściciela, jednak gdy przybędzie zleceń trzeba zatrudnić dodatkowych pracowników. Nie jest to wcale niski koszt, gdyż pensje muszą być wysokie aby zachęcić inne osoby, do tego dochodzą jeszcze pozostałe opłaty jakie trzeba uiszczać do zakładu ubezpieczeń społecznych lub innych urzędów. Podstawa prowadzenia działalności jest oczywiście zakup materiałów i półfabrykatów na których będzie realizowany proces produkcji. Zazwyczaj nie kupuje się ich pojedynczo, a więc dokładnie tyle ile potrzebujemy, a hurtowo.

Po podliczeniu wszystkich kosztowe prowadzenia własnej działalności gospodarczej osoby posiadające wspaniałe pomysły, które mogłyby zrobić furorę na rynku zazwyczaj postanawiają zaniechać realizacji tych jakże kosztownych planów. W efekcie dobrze zapowiadający się przedsiębiorca natrafia na swoją pierwszą porażkę w walce o dobrze prosperująca firmę. Lecz obecnie w dobie internetu występują działalności, które nie wymagają dużych nakładów kapitałowych. Czasem liczy się jedynie dobry pomysł i umiejętności aby odnieść na rynku sukces. Wie to każda osoba kończąca studia informatyczne. W dobie komputeryzacji i wykorzystania innowacyjnych technologii w każdym miejscu i w każdej dziedzinie znajomość komputerów i całego ogółu z nimi związanego jest niezwykle ważne. Podstawą funkcjonowania wielu przedsiębiorstw są strony internetowe lub innego rodzaju serwisu zamieszczane w internecie. Umiejętność wykonania ich jest niezwykle pożądana na rynku pracy, lecz aby móc wykonać stronę internetową na zamówienie nie trzeba dysponować wielkim kapitałem. Każdy z nas ma dostęp do komputera i internetu. Znajomość odpowiedniego języka służącego do tworzenia stron sprawia, że nie trzeba inwestować nawet funduszy na zakup oprogramowania.

 

Czy banki dają nam naprawdę zarabiać?

Reklamy dotyczące wysokie oprocentowania kuszą założeniem lokaty. Jednak wiemy, że w życiu nie dostaje się nic za darmo w związku z czym nasuwa się pytanie czy zysk jaki oferują nam instytucje z sektora finansowego jest rzeczywiście taki wysoki? Jest to bardzo mądre pytanie. Przed sprawdzeniem każdej oferty zwłaszcza tej która zawiera możliwość zarobienia w krótkim czasie wielkich pieniędzy powinniśmy się dokładnie zastanowić gdzie został ukryty haczyk. Działalność banków opiera się na pożyczaniu nam pieniędzy i osiąganiu z tego tytułu zysku w formie oprocentowania. Jest to tak naprawdę główny przychód tych instytucji. Oferują one jednak możliwość założenia konta, lokaty lub depozytu.

My możemy czerpać z tego tytułu korzyści w formie oprocentowania, a co z tego ma bank? Otóż podstawą funkcjonowania każdego banku jest możliwość zachowania płynności finansowej. Oznacza to, że w kasie zawsze powinny być jakieś środki finansowe. Gdy ich nie ma bank może jedynie ogłosić upadłość. W przypadku gdy klient uda się do wybranej przez siebie placówki w celu wypłacenia swoich środków z konta w banku musi być odpowiednia ilość gotówki, chyba że chodzi o naprawdę wysokie kwoty jak kilka milionów. Aby pozyskać te środki i jednocześnie móc prowadzić działalność zarobkową, a więc udzielając kredytów banki oferują lokaty bankowe i różnego rodzaju konta.

Klient lokujący tam swoje środki otrzymuje wynagrodzenie z tego tytułu. Jego wysokość bywa różna i zależy zazwyczaj od aktualnych potrzeb banku. Jeżeli potrzebuje on pilnie pieniędzy to wówczas zaoferuje wysokie oprocentowanie. Przy stabilnej sytuacji i braku obaw o płynność finansową możemy otrzymać jedynie bardzo symboliczną kwotę. Haczyków w takiej sytuacji nie ma ponieważ wszystkie warunki muszą zostać obowiązkowo spisane na umowie. Jeżeli jakaś kwestia została nie poruszona w umowie to pamiętajmy, że każdy sąd rozpatrzy spór pomiędzy klientem, a bankiem na korzyść klienta. Musimy jednak pamiętać, że wspaniałe oprocentowanie oferowane przez banki jest wartością nominalną. Oznacza to, ze musimy odliczyć od niego podatek jaki zapłacimy od naszego zysku.

 

Jak pozyskać fundusze na wakacyjny wyjazd?

Wyjazd wakacyjny, zwłaszcza jeżeli dotyczy on całej rodziny może kosztować horrendalne sumy. Udanie się za granicę i wykupienie opcji all inclusive jest tak naprawdę ekonomicznym rozwiązaniem ponieważ nie musimy się wówczas martwić o dodatkowe koszty co w przypadku ograniczonego budżetu jest naprawdę dobrym posunięciem. Jednak kilkuosobową rodzinę zazwyczaj nie stać na zagraniczne wypady. Co zrobić aby w tym roku pozyskać fundusze na wakacyjny wyjazd tam gdzie nam się marzy? Pierwszy krok to rozplanowanie naszych wydatków na długo przed terminem urlopu. Odkładając co miesiąc pewną kwotę będziemy mogli dorzucić ją do naszego wakacyjnego budżetu. Nawet jeżeli wydaje nam się, że nie uda się nic uskładać ponieważ i tak rodzina żyje bardzo skromnie, to po spisaniu na kartce papierów wszystkich wydatków i dochodów możemy znaleźć tzw. dziurę, a więc wydatek który niepotrzebnie pochłania duże sumy pieniędzy. Możemy zrezygnować z co tygodniowych wypadów do kina na rzecz naszych wymarzonych wakacji. Zamiast tego pożyczmy od znajomych o płytę z filmem, zakupimy popcorn i możemy z naszymi dziećmi zrobić sobie domowy seans filmowy.

Bywa, że podczas zakupów w supermarketach wkładamy do koszyka wszystko to na co mamy ochotę. W konsekwencji wydajemy znacznie wyższą kwotę od tej jaka była założona przed udaniem się do sklepu. Wszystkie tego typu działania generują nam niepotrzebne wydatki, których moglibyśmy się pozbyć poprzez zapisywanie wszystkiego. Nawet kilka złotych zaoszczędzone tygodniowo pozwoli nam zbliżyć się do naszego celu. Jednak gdy rzeczywiście posiadamy zbyt niskie dochody, aby mieć możliwość odłożenia na konto zaoszczędzonej sumy to wówczas należy szukać funduszy zupełnie gdzie indziej. Kredyt na wakacje jest wygodnym rozwiązaniem, jednak po przyjeździe będziemy musieli przez kolejne miesiące go spłacać. W efekcie więcej stracimy nerwów niż to cokolwiek warte. Podjęcie dodatkowej pracy na pół etatu wydaj się być dobrym rozwiązaniem, jednak z pracą w naszym kraju nie jest wcale tak łatwo. Jeżeli mieszkamy w dużym mieście możemy porozglądać się za dodatkowym zajęciem. Wówczas po przepracowaniu jednego miesiąca uda nam się uzbierać nawet an pokrycie całego kosztu wyjazdu jednej osoby.

 

 


Najnowsze komentarze
    Szukaj